VIII Pielgrzymka na rolkach z Warszawy na Jasną Górę

8 Pielgrzymka na rolkach z Warszawy na Jasną Górę oczami pielgrzyma
22 sierpnia z parafii Matki Boskiej Królowej Aniołów na Warszawskim Bemowie, już po raz VIII ruszyła jedyna w Polsce pielgrzymka na rolkach na Jasną Górę. W tym roku na pątniczy szlak wyruszyła grupa 56 rolkarzy (w tym 4 księży także jadących na rolkach). W gronie szczęśliwców, którzy zdążyli zapisać się przed wyczerpaniem limitu miejsc, było trzech członków WSR Polskater – Agnieszka Pindera, Tadeusz Gińko, Aleksander Wiśniewski, oraz piszący te słowa.
Po rannej mszy świętej, około godziny 8.30 wyruszyliśmy na pierwszy osiemnastokilometrowy odcinek… . Pomimo upału, który towarzyszył nam całą drogę, ok. godziny 18 dotarliśmy na nocleg w Puszczy Mariańskiej. Niestety w „domu pielgrzyma” należącego do miejscowej parafii warunki noclegowe, z roku na rok są coraz gorsze… . W tym roku z racji braku bieżącej wody, musieliśmy chodzić po domach w poszukiwaniu życzliwych ludzi gotowych użyczyć prysznica zmęczonym i brudnym pielgrzymom;) Nocleg również nie należał do najwygodniejszych. Ci co znaleźli miejsce mogli spać pod dachem, reszta w samochodzie lub pod gołym niebem… , a w nocy przyszła burza…
Po porannej mszy świętej, śniadaniu, oraz pamiątkowym zdjęciu z miejscowym proboszczem, wyruszyliśmy w dalszą trasę. Asfalt szybko wysechł z uwagi na słońce świecące od samego rana. Jak widać Maryja, do której zmierzaliśmy, była przychylna dla swoich pielgrzymów.
Jeśli chodzi o jakość asfaltu, to niestety nie było już tak różowo. Miejscami drogi były w tak kiepskim stanie, iż zamiast jechać musieliśmy dosłownie przechodzić po spękanych kawałkach asfaltu. Na szczęście po obiedzie wjechaliśmy już na drogi wyremontowane w ostatnich latach. Już na początku mieliśmy możliwość poczuć przedsmak Częstochowskich pagórków. Każdy amator szybszej jazdy, mógł poczuć wiatr we włosach mknąć ponad 40km/h. Po dojeździe do Ujazdu, zakwaterowaliśmy się w nowo – wybudowanej hali sportowej. Takich warunków nie spodziewał się żaden pielgrzym, doświadczony przeżyciami z Puszczy Mariańskiej… . Ciepły prysznic, kolacja, Nieszpory, wieczorek zapoznawczy, sen, poranny prysznic, śniadanie i w drogęJ Dzisiaj tylko 50km do Rozprzy – każdy czuje już, że jesteśmy coraz bliżej swojego celu. Pomimo teoretycznie najkrótszej trasy, prawie każdy odczuwa ulgę po dotarciu na nasz trzeci z kolei, a zarazem ostatni przed Częstochową nocleg. Po drodze czekał na nas jeszcze sześciokilometrowy odcinek specjalny po asfalcie wylanym jeszcze na początku PRL i skrupulatnie niszczonym co roku przez naszą pielgrzymkę – prawdziwy test każdego pątnika na ośmiu kółkach. Testem cierpliwości musieli za to wykazać się kierowcy czekający na możliwość wyprzedzenia kolumny rolkarzy. Niektórzy zmotoryzowani nie chcieli jednak do końca podporządkować się poleceniom porządkowych na rolkach, przez co czasem trzeba było odskakiwać przez samochodami jadącymi z pełną prędkością lewym pasem, mimo zakazu wyprzedzania… .
Godzina 16, a my już na miejscu. O 18 msza, a potem kolacja przygotowana przez miejscowego proboszcza oraz życzliwych mieszkańców miejscowości, z której pochodzi jeden z księży.
Od godziny 21 trwała godzinna adoracja najświętszego sakramentu, zakończona apelem jasnogórskimi burzą. Potem kilkugodzinny sen i pobudka o 6 rano, by godzinę później wyjechać na ostatni już 75 km odcinek do Częstochowy. Droga wojewódzka przez Kamieńsk i Radomsko była wyjątkowo łaskawa dla obolałych i obtartych pielgrzymich stóp. Dzięki dobrej nawierzchni i szybkiemu tempu już ok. 14.30, po pokonaniu serii podjazdów, zjazdów oraz największego wzniesienia na trasie tzw. „górki przeprośnej” dotarliśmy na trakt pielgrzymi prowadzący pod klasztor Paulinów. Wspólna zabawa i śpiewy z grupą „7” z pieszej tarnowskiej pielgrzymki w tym roku stała się już chyba naszą nową świecką tradycją. Podczas oczekiwania na wyczytanie naszej grupy przez arcybiskupa, kilkoro rolkarzy udzieliło wywiadu dla radia Jasna Góra. Potem już tylko pokłon przed cudownym obrazem Czarnej Madonny… i rolkową część pielgrzymki można uznać za zakończoną. Duchową zakończyliśmy dopiero następnego dnia podczas porannej mszy świętej na jasnogórskich błoniach, w dniu obchodów święta Matki Boskiej Częstochowskiej. Po wspólnym śniadaniu nastąpiło uroczyste zakończenie pielgrzymki. Chociaż 8 już rolkowa pielgrzymka dobiegła końca, wspomnienia pozostaną długo w naszych sercach.
Zdjęcia z rolkowej autorstwa naszego pielgrzymkowego fotografa Krzyśka Dobrogowskiego dostępne są pod adresem:
http://picasaweb.google.com/rolkowa
Autor: Michał Machowski

Michał






