Półmaraton Mała Dylewska – 13.06.2010

Na Małą Dylewską, czyli Rekreacyjny Bieg Rolkarski rozgrywany po raz 4 w okolicach Ostródy na Wzgórzach Dylewskich koniecznie chciałam się wybrać. Wiedziałam, że to impreza dla wytrawnych rolkarzy, że trasa wymagająca. Górki to wyzwanie, jechałam pełna obaw, czy uda się pokonać i ukończyć tę trasę? Wcześnie rano w niedzielę 13 czerwca wyruszyliśmy,tzn.Łukasz z Gosią zabrali mnie samochodem. Na miejsce dojechaliśmy ponad godzinę przed startem zaplanowanym na godzinę 11. W szkole w Szczepankowie odebraliśmy pakiety startowe. Przed przebraniem się do biegu drzemaliśmy i grzaliśmy się w samochodzie, gdyż wiał wiatr i bylo tylko ok.14 stopni.
Po rozgrzewce stanęliśmy na linii startu w sumie blisko 90 zawodników. Trasa, jak w opisie, prawie zaraz po starcie ponad 2 kilometry pod górę, no i jeszcze pod wiatr. Na półmetku w Gętlewie woda i powrót, kilka krótkich podjazdów… wydawało się, że prawie staję w miejscu ale
za to ostatni zjazd przed metą, który miał chyba ze 3 kilometry rekompensuje te podjazdy pod górki. Na rolkach nigdy nie jechałam tak długo bez odepchnięcia, tylko zjazd i zjazd, niemal jak szus na nartach. Na mecie medal, mój czas 1:03:27 mnie zadowolił. Po wyścigu piknik na terenie Pałacu Klonowo. Zupy z kotła, kiełbaski własnoręcznie pieczone w ognisku i złocisty napój a także desery przygotowane przez uczestników. Po posileniu się dekoracje. Wsród kobiet triumfowała Barbara Matczak, a wśród mężczyzn Bartosz Chojnacki. Organizatorzy każdemu zawodnikowi wręczyli drobne i większe nagrody. Wszyscy zostali zaproszeni do startu w półmaratonie w Giżycku, gdzie mielibysmy wywalczyć drugą połowę medalu, gdyż medal z Małej Dylewskiej był w kształcie połowy koła.
Ok.15tej wyruszyliśmy w drogę powrotną do Warszawy.
Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tej imprezie ,która pozostaje kameralna, choć coraz więcej uczestników pojawia sie na niej (w tym ponad 30 kobiet!).
autor: Ewa Janko – Mielcarska

Michał






