wrz
5

Maraton Sierpniowy 27-28 sierpnia 2011 – Gdańsk

Author Michał    Category Relacje, Wiadomości     Tags

Koniec sierpnia i ostatni weekend wakacji  dla dużej części osób jak zwykle obfitował w rolkarskie wydarzenia na Pomorzu. W sobotę 27 sierpnia zaplanowano downhill, zawody dla dzieci, turniej hokeja oraz zawody slalomowe z serii WSSA. Na największej tego typu imprezie w Polsce oczywiście nie mogło nas zabraknąć.

Co prawda spora część naszych zawodników nie mogła z różnych przyczyn stawić się w Gdańsku, Polskater pojawił się w Trójmieście w sześcioosobowym składzie : Ewa  Janko –Mielcarska, Adam Żukowski, Michał Machowski, Łukasz i Michał Ignaszakowie,  oraz debiutujący w maratonie Marcin Banasik, który w Gdańsku znalazł się właściwie prosto z pielgrzymki rolkowej (relacja z pielgrzymki znajduje się w poście niżej).

A teraz od początku… ze stolicy wyruszyliśmy właściwie w 5 „grupach” – czyli każdy właściwie na własną rękę. Ja załapałem się do samochodu z Lidką i Rafałem, którzy jechali na zawody slalomowe. Miał jechać z nami jeszcze Marcin, ale niestety powrót z Częstochowy trochę się przedłużył. Po przybyciu do Gdańska zakwaterowałem się w akademiku. Warunki mieszkaniowe byłby bardzo dobre chociaż cześć rolkarzy z innych miast, którzy mieszkali obok narzekała na zbyt głośne imprezy.

W sobotę rano razem z zawodnikami z Częstochowy (nie byli na pielgrzymce) pojechałem na downhill, który rozpoczynał się o 10 rano. Na starcie pojawiło się niestety tylko ok. 30 osób –  jak potem się okazało głownie z powodu strachu przed odniesieniem kontuzji dzień przed zawodami.  Co do samego zjazdu to mogę tylko polecić tego typu imprezę. Pomimo nachylenia dochodzącego do 12 stopni (wg strony miasta Gdańsk) i prędkości ok. 60km/h było bardzo bezpiecznie. Na dole organizatorzy ustawili nawet snopki siana, aczkolwiek 30cm snopek przy upadku raczej niewiele pomoże.

Optymistyczny akcent był taki, iż w obu przejazdach jako pierwsi na dole meldowali się nasi zawodnicy – Adam Żukowski oraz piszący te słowa.

Po downhillu i szybkim prysznicu wypadało zobaczyć PGE Arene oraz odebrać pakiet startowy. Po szybkim załatwieniu formalności można było w spokoju relaksować się na terenie wokół stadionu, gdzie trwały wyścigi dzieci, oraz zawody slalomowe. Na turniej hokeja niestety nie dane mi było zdążyć. Niby jakieś zespoły grały, ale widzów jak na lekarstwo. Na sam koniec tylko przyszedł jakiś Pan, podszedł do przebierających się kapitanów i wręczył im puchary… chyba nie tak to trochę miało wyglądać.

W międzyczasie trwała też rywalizacja dzieciaków w jedzie szybkiej. Dziesiątki dzieciaków rywalizowały na torze wokół stadionu. Dla zwycięzców poszczególnych kategorii organizatorzy przewidzieli medale oraz nagrody (nierzadko w postaci rolek) – od sklepu Zicoracing.

Bardzo ciekawe były za to zawody slalomowe, które jak się okazało były „lekko” opóźnione o 3hJ Miałem więc okazje razem z Marcinem , który dopiero co dojechał pociągiem z Warszawy, oglądać najlepszych polskich slalomistów.  Ok. godziny 16 gdy już zgłodnieliśmy Marcinowi w drodze powrotnej z punktu gastronomicznego przydarzył się mały wypadek. Po szybkiej wizycie w punkcie medycznym oraz w szpitalu udaliśmy się na miejska starówkę gdzie dane nam było spożyć typowe studenckie jedzenieJ Powrót do akademika oczywiście na roleczkach. Przy okazji mogłem podziwiać trójmiejskie ścieżki rowerowe, które są o niebo lepsze niż w Warszawie.

Teraz już o samych zawodach. Na rozgrzewkę pod stadionem udałem się ok. 9.  Na miejscu tłumy ludzi, w tym wszyscy zawodnicy WSR Polskater, którzy pojawili się w Gdańsku. Punktualnie o 10.00 wystartował maraton mężczyzn, następnie maraton kobiet i półmaraton. Ja z uwagi na dwumiesięczna przerwę od rolek spowodowaną wyjazdami postanowiłem wystartować w półmaratonie, a właściwie w wyścigu na 25,2 km (jak podali organizatorzy). Co do samego wyścigu to trochę wiało nudą. Grupa kadetów z która jechałem wraz z dwoma miejscowymi zawodnikami niezbyt kwapi się utrzymywania stałego tępa. Tempo było bardzo rwane – miejscami zwalnialiśmy prawie do zera bo nikt nie chciał jechać z przodu, a czasem kadeci by zgubić naszą trojkę nadawali takie tempo, jakby za 100metrów miała być meta.

Dużym plusem startu w półmaratonie okazała się możliwość oglądania finiszu czołówki Pucharu Świata startującej w maratonie. Dużo radości dało mi oglądanie Oli Goss, która jako pierwsza polka stanęła na podium PŚ wyprzedzając bardziej utytułowane rywalki. Po wymianie doświadczeń i wrażeń z zawodów, krótka wizyta na stadionie (można było wejść za darmo). Potem już tylko dekoracje i w drogę do Warszawy, z krótkim postojem na obiad.

Generalnie wyjazd można zaliczyć do udanych. Pogoda dopisała i trasa także (chociaż jak się później okazało była za krótka o prawi 2 km). Wiele osób zrobiło życiówki (m.in. Michał, Łukasz oraz Marcin – debiutant. Gratulujemy

 Wyniki półmaratonu
wyniki maratonu

Zdjęcia z profilu facebookowego Maratonu Sierpniowego

Autor: Michał Machowski

 

 

Dodaj komentarz

Partnerzy

Główny partner WSR POLSKATER


Pozostali partnerzy






Nadchodzące imprezy

Nightskating Warszawa #3/2012 - przebierany WNS
24 maj 2012 g. 20.30 - www

Warszawska Masa Krytyczna
25 maj 2012 g. 18.00 - www

Rajd na Autyzm
26 maj 2012 g. 14.00 - www

Nightskating Warszawa #4/2012 - EURO Nightskating Warszawa
14 czerwca 2012 g. 20.30 - www

Nightskating Warszawa


Archiwa