wrz
4

IX rolkowa pielgrzymka na Jasną Górę 22-26 sierpnia 2011

Author Michał    Category Relacje     Tags

22 sierpnia 2011 roku z parafii Matki Bożej Królowej Aniołów na warszawskim Bemowie, już po raz dziewiąty wyruszyła pielgrzymka na Jasną Górę. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jest to jedyna pielgrzymka w Polsce, a może i na całym świecie, podczas której utrudzeni pielgrzymi pokonują setki dzielących ich od celu kilometrów na… ROLKACH! Właśnie tak! W tym roku ilość pielgrzymów była wyjątkowo duża. Mieliśmy przyjemność pielgrzymować w ponad siedemdziesięcioosobowej grupie, w której oprócz świeckich zmierzało na rolkach trzech księży oraz brat zakonny pilotujący trasę w samochodzie. Dzięki Bogu pośród pielgrzymów nie zabrakło również skromnej „reprezentacji” WSR Polskater , z którego to jechało trzech pielgrzymów Maciej Kowalski, Tadeusz Gińko i Marcin Banasik.
Jak co roku pielgrzymka rozpoczęła się mszą świętą w kościele na Bemowie. Od razu po eucharystii ok. godziny 9 pielgrzymi ruszyli w drogę. Na początku oczywiście z lekką niepewnością, ale z każdym kolejnym odcinkiem coraz pewniej, aż do pierwszego noclegu w małej szkółce w Puszczy Mariańskiej. Na szczęście w tym roku każdy pielgrzym spał w jednej z dwóch sali gimnastycznych, a szczęśliwcy nawet na materacach. Niestety z dostępem do łazienek nie było tak łatwo, ale pielgrzymi oczywiście poradzili sobie z tym problemem korzystają z dobroci i życzliwości mieszkańców. Po wieczornych modlitwach wszyscy szybko zasnęli twardym, nieprzerwanym, ale i krótkich snem, ponieważ na nogach trzeba było być już ok 6.30. , żeby zdążyć na mszę św. i poranne modlitwy. Po nabożeństwach i lekkim śniadaniu rolkarze pojechali dalej, aż się za nimi kurzyło. Całe szczęście pogoda dopisywała od początku pielgrzymki, a na prawie każdym postoju dało się znaleźć jakiś, chociażby najmniejszy sklepik, aby kupić coś do picia i jedzenia.
Trasa tego dnia nie należała do przeciętnych, ponieważ fragmentem jednego z odcinków była ogromna górka z idealnym wręcz asfaltem, na której doświadczonym rolkarzom udało się rozwinąć prędkość do ok 40km/h. Tego dnia rolkarze dotarli na nocleg już w okolicach godz. 17 do miasteczka o nazwie Ujazd. Drugiego dnia oprócz pysznej, pożywnej kolacji na pielgrzymujących czekała dodatkowa atrakcja – sportowe szaleństwo na sali gimnastycznej. Harcom i śmiechom końca nie było, ale oczywiście na bardziej zmęczonych i wyczerpanych już czekały wygodne i wyjątkowo grube materace.
Dzień trzeci przeleciał dosyć szybko, ponieważ powierzchnia po której przyszło nam jechać nie sprawiała żadnych problemów, a pogoda była wymarzona do jazdy. Po dotarciu na miejsce noclegu w Rozprzy, odświeżeniu się po całym dniu ciężkiego wysiłku i po mszy świętej w tamtejszej parafii na wszystkich pielgrzymów czekała pyszna kolacja przygotowana przez harcerzy. Prawdę mówiąc chyba mieli fałszywe informacje i liczbie naszych pielgrzymów, ponieważ jedzenia przygotowali jak dla wojska (za co oczywiście składamy im serdeczne podziękowania). Gdy pielgrzymi głód został zaspokojony każdy mógł wybrać jedną z dwóch możliwości – odpoczynek i relaks przed ostatnim już dniem pielgrzymowania lub skorzystanie z pobliskiego boiska i sali gimnastycznej.
Dnia czwartego wszyscy pielgrzymi wyruszyli z zapałem w sercach, ponieważ od upragnionego celu pielgrzymowania dzieliło ich już tylko parę odcinków – kilkadziesiąt kilometrów. Gdy wyruszaliśmy tamtego dnia – mówi jeden z pielgrzymów – coś mówiło nam, że tego dnia pogoda może się trochę popsuć. Niestety tak też się stało. Już pod koniec pierwszego z pięciu odcinków na pielgrzymów spadł rzęsisty deszcz. Na szczęście mieliśmy możliwość schowania się w kościele, który znajdował się na miejscu pierwszego postoju. Po ponad 1,5h czekaniu, aż przestanie lać jak z cebra, rolkarze ruszyli w dalszą drogę, ale w składzie znacznie mniejszym, ponieważ z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych spora część ludzi została przewieziona samochodami dwa odcinki do przodu, gdzie miała oczekiwać przybycia najwytrwalszych. Ok. godziny 15 już bez żadnych nieprzyjemnych niespodzianek wszyscy pielgrzymi szczęśliwie wjechali na Jasną Górę, po czym poszli przed oblicze Matki Boskiej Częstochowskiej podziękować za siły na przebycie wymagającej trasy. Oczywiście przybycie pielgrzymów poruszających się w tak nietypowy sposób dla wielu było sporym zaskoczeniem. Jak co roku rolkarze musieli wyczerpująco odpowiadać na wszystkie postawione im pytania przez pielgrzymów pieszych. Wieczór po przybyciu na Jasną Górę jest wieczorem zabawy na jasno-górskich błoniach – ostatnią okazją, aby spędzić trochę czasu z pielgrzymami z innych miast oraz czasem odpoczynku po wielkim wysiłku. Dnia 26 sierpnia pielgrzymi uczestniczyli w rannej mszy świętej na błonie po czym serdecznie się pożegnali, wymienili adresami, telefonami i ruszyli do swoich domów. W ich rodzinnych miejscowościach czeka ich jeszcze jedno ważne zadanie – rozpowszechniać jazdę na rolkach i być świadectwem, że wiara to nie tylko chodzenie do kościoła i modlitwa, ale także okazja do poznania ludzi tej samej wiary o takich samych zainteresowaniach.

Zdjęcia i jeszcze więcej zdjęć i kolejne

Autor: Marcin Banasik

Dodaj komentarz

Partnerzy

Główny partner WSR POLSKATER


Pozostali partnerzy






Nadchodzące imprezy

Nightskating Warszawa #3/2012 - przebierany WNS
24 maj 2012 g. 20.30 - www

Warszawska Masa Krytyczna
25 maj 2012 g. 18.00 - www

Rajd na Autyzm
26 maj 2012 g. 14.00 - www

Nightskating Warszawa #4/2012 - EURO Nightskating Warszawa
14 czerwca 2012 g. 20.30 - www

Nightskating Warszawa


Archiwa