70 km „nie tylko dla orłów” – Kraków 9.10.2010

70 nie tylko dla orłów – Kraków, 09.10.2010 r.
Jechaliśmy do Krakowa z nadzieją na ładną pogodę – i na szczęście ta dopisała. Słonko świeciło bardzo mocno ale wiał wiatr. Dojechaliśmy chwilę przed startem biegu 3,5 km tyłem Łukasz (Alandy) brał w tym biegu udział – dojechał 5-ty – Gratulacje!!! Zajęło mu to tylko 11min 7sek. Chwilę po 12:00 ruszył bieg na 21 i na 70 km. Do zrobienia było 6 lub 20 okrążeń krakowskich Błoni. Łukasz zrezygnował ze ścigania się by pojechać ze mną (zaznaczam, że był to mój pierwszy start w życiu ). Początek okrążenia był całkiem niezły – ładny, w miarę równy asfalt jednak po zakręcie robiło się gorzej – chodnik z dość dużych kostek, po którym mi nie jechało się za dobrze… Następnie dość wąski odcinek chodnika/ścieżki rowerowej z fatalnym asfaltem – chropowatym i nierównym, miejscami dziurawym. Później znów robiło się lepiej – szeroki, dobrej jakości asfalt. Generalnie dla mnie ten strat był walką z własnymi słabościami – i udało się – ukończyłam go (co prawda czas rewelacyjny nie był ale nie o to chodziło). Po biegu oczywiście otrzymaliśmy pamiątkowe medale, można było zjeść posiłek regeneracyjny, napić się kawy czy herbaty.
Impreza była zorganizowana dość dobrze, choć przeszkadzało to, że gdy panowie na starcie coś mówili to nie było ich słychać pod sceną, gdzie w tym czasie działo się co innego – np. dekoracja dzieci.
Generalnie – podsumowując całość – polecam tego typu imprezy – fajna zabawa, możliwość poznania nowych ludzi i (jak w moim przypadku) pokonywanie własnych słabości (lenistwa, wygodnictwa itp.).
Autor: Małgorzata Łęcka

Michał






