Aktualnie przeglądasz Czerwiec, 2010
cze
22

Interrun Ursynów – 19.06.2010

Author Michał    Category Relacje     Tags

Bardzo mi się podobało, że w Warszawie, na Ursynowie, jakby u siebie mozna było wystartować w Biegu Ursynowa. Rolkarze wystartowali przed biegaczami o godzinie 12.40 w sobotę 19 czerwca. Trasa do pokonania 5 km, słońca nie było, upału też.Na starcie stanęło ok.100 rolkarzy, profesjonaliści i amatorzy, mało… Bardzo dobrze się jechało spod Ratusza aleją KEN prostą pod wiatr, potem w lewo Surowieckiego, nawrót na Romera i meta przy Parku z Kopą Cwila. Chciałam przejechać ten dystans w czasie ok.15 min. i udało się 13.07, co dało 1 msc w kat. Masters, wśród kobiet 7, a generalnie 38 (sklasyfikowano 31 kobiet i 61 mężczyzn). Każdy zawodnik otrzymał medal z herbem Ursynowa, ładny :-)
Z naszego Stowarzyszenia byli Bożena, Łukasz a na mecie spotkałam jeszcze Przemka,Tadeusza i Janusza. Niedługo po rolkarzach zaczęli finiszować pierwsi biegacze. Impreza dobrze zorganizowana, szkoda tylko, że mało rolkarzy. Krótki dystans ale zawsze i nie trzeba było jechać przez pół Polski. Fajnie było, potem jeszcze byly dekoracje rolkarze pierwsze 3 miejsca w kat.kobiet i mężczyzn. Dalej dekoracje biegaczy a potem programy artystyczne i koncerty w ramach Święta Ursynowa. Mam nadzieję na kolejne starty w Warszawie i większą frekwencję miejscowych rolkarzy.

Autor: Ewa Janko – Mielcarska

cze
15

Półmaraton Mała Dylewska – 13.06.2010

Author Michał    Category Relacje     Tags

Na Małą Dylewską, czyli Rekreacyjny Bieg Rolkarski rozgrywany po raz 4 w okolicach Ostródy na Wzgórzach Dylewskich koniecznie chciałam się wybrać. Wiedziałam, że to impreza dla wytrawnych rolkarzy, że trasa wymagająca. Górki to wyzwanie, jechałam pełna obaw, czy uda się pokonać i ukończyć tę trasę? Wcześnie rano w niedzielę 13 czerwca wyruszyliśmy,tzn.Łukasz z Gosią zabrali mnie samochodem. Na miejsce dojechaliśmy ponad godzinę przed startem zaplanowanym na godzinę 11. W szkole w Szczepankowie odebraliśmy pakiety startowe. Przed przebraniem się do biegu drzemaliśmy i grzaliśmy się w samochodzie, gdyż wiał wiatr i bylo tylko ok.14 stopni.
Po rozgrzewce stanęliśmy na linii startu w sumie blisko 90 zawodników. Trasa, jak w opisie, prawie zaraz po starcie ponad 2 kilometry pod górę, no i jeszcze pod wiatr. Na półmetku w Gętlewie woda i powrót, kilka krótkich podjazdów… wydawało się, że prawie staję w miejscu ale
za to ostatni zjazd przed metą, który miał chyba ze 3 kilometry rekompensuje te podjazdy pod górki. Na rolkach nigdy nie jechałam tak długo bez odepchnięcia, tylko zjazd i zjazd, niemal jak szus na nartach. Na mecie medal, mój czas 1:03:27 mnie zadowolił. Po wyścigu piknik na terenie Pałacu Klonowo. Zupy z kotła, kiełbaski własnoręcznie pieczone w ognisku i złocisty napój a także desery przygotowane przez uczestników. Po posileniu się dekoracje. Wsród kobiet triumfowała Barbara Matczak, a wśród mężczyzn Bartosz Chojnacki. Organizatorzy każdemu zawodnikowi wręczyli drobne i większe nagrody. Wszyscy zostali zaproszeni do startu w półmaratonie w Giżycku, gdzie mielibysmy wywalczyć drugą połowę medalu, gdyż medal z Małej Dylewskiej był w kształcie połowy koła.
Ok.15tej wyruszyliśmy w drogę powrotną do Warszawy.
Cieszę się, że mogłam wziąć udział w tej imprezie ,która pozostaje kameralna, choć coraz więcej uczestników pojawia sie na niej (w tym ponad 30 kobiet!).

autor: Ewa Janko – Mielcarska

cze
10

Maraton Metropolii – 6.06.2010

Author Michał    Category Relacje     Tags

Postanowiam w tym roku wystartować w maratonie Metropolii, którego trasa wiodła z Torunia do Bydgoszczy. Start był wyznaczony na godzinę 9 tą, więc trzeba było jechać, dzień wcześniej i nocować. Wszelkie informacje zamieszczone byly na stronie maratonu. Pojechałam pociągiem do Bydgoszczy o 14.40. na miejscu byłam ok.19.30. Pasta Party rozpoczęte o 18 się kończyło, nie zdążyłam na spagetti, odebralam pakiet startowy. Biuro zawodów mieściło sie przed Stadionem Zawiszy Bydgoszcz na ogromnym parkingu. Resztki spagetti i woda. Paru zawodników biegaczy i rolkarzy siedzimy i gaworzymy a tu nagle ktoś sie ze mną wita. Okazuje się,że Luzak19:57, którego znam z Forum rownież mnie zna i widział mnie na podium w Krakowie (tam miałam 2 w swojej kat wiekowej). Śmialismy się, że w mojej kategorii nie ma za dużo kobiet, tzn.mam szanse. Wydało się też, że w młodści trenowałam łyżwiarstwo szybkie, ale krótko, bo miałam słabe warunki fizyczne:-( Zawodnicy mogli skorzystać z pezpłatnego noclegu na terenie obiektów sportowych klubu, zabrałam więc ze sobą śpiwór. Poszlismy do Hali, gdzie Maratończycy układali się do snu. Na lekkoatletycznej hali nocowało kilkanaście do kilkudziesięciu osób, tłoku więc nie było. Na innej podobno było więcej. Rano przebrani i spakowani, oddaliśmy rzeczy do depozytu i wsiedliśmy do autobusów, które miały nas zawieść na miejsce startu w Toruniu. Najpierw wystartowali wózkarze, potem my rolkarze, a za nami biegacze maratończycy. Trasa – cały czas słońce w plecy, upał, asfalt delikatnie mówiąc średni.Miałam nadzieję,że poprawię swój wynik w maratonie, ale nie dalam rady. Ukończyłam na miejscu 105. Ogólem sklasyfikowano 117 rolkarzy, z Poskatera był Łukasz(12) i Adam (36).
Po zakończeniu wyścigu grochówka i złocisty napój. Organizatorzy oprócz nagród dla najlepszych losowali dodatkowe nagrody ale dla biegaczy. Po zawodach na Stadionie Zawiszy odbył się Enea Cup, wszyscy zawodnicy dostali bilet ale przyjezdni tak ja udali się w podróz powrotną, czyli pociąg do Warszawy (ok.4 godz.)
Atmosfera bardzo gorąca, dosłownie. Impreza udana, ale przyjaźń Toruńsko-Bydgoska chyba mocno naciągana.

Autor: Ewa Janko – Mielcarska



Partnerzy










Nadchodzące imprezy

Nightskating Warszawa 1/2012
26 Kwiecień 2012 g. 20.30 - www

Warszawska Masa Krytyczna
24.02.2012 g. 18.00 - www

Warszawska Masa Krytyczna
30.03.2012 g. 18.00 - www

warsztaty wrotkarskie
kwiecień 2012 - www

Nightskating Warszawa

Archiwa